C.H.S. - Unconnected.

Recenzja:

Unconnected.

Gatunek: Hardcore
Numer Katalogowy: [CHS-0007]

TrackLista:

  1. t+pazolite feat. リズナ - Unconnected.
    Org: 少女さとり ~ 3rd eye
    Pol: Dziewczyna Satori ~ 3-cie oko
    Subterranean Animism - Motyw Satori Komeiji
  2. t+pazolite - Dogma Magma
    Org: 霊知の太陽信仰 ~ Nuclear Fusion
    Pol: Słoneczny Kult Wiedzy Tajemnej ~ Fuzja Nuklearna
    Subterranean Animism - Motyw Utsuho Reiuji
  3. t+pazolite - Gravevine
    Org: 御柱の墓場 ~ Grave of Being
    Pol: Cmentarz Onbashiry ~ Grób Bytu
    Mountain of Faith - Motyw ostatniego poziomu
  4. t+pazolite - ALiCE'S COMMOTiON
    Org: ブクレシュティの人形師
    Pol: Lalkarka z Bukaresztu
    Perfect Cherry Blossom - Motyw trzeciego poziomu
  5. t+pazolite - Greed Eyed Monster
    Org: 緑眼のジェラシー
    Pol: Zielonooka Zazdrość
    Subterranean Animism - Motyw Parsee Mizuhashi
  6. t+pazolite feat. 鈴木ななこ - Limited Spark.
    Org: 恋色マスタースパーク
    Pol: Mistrzowska Iskra o Barwie Miłości
    Imperishable Night - Motyw Marisy Kirisame

    Org: Unlimited Spark! // Unlimited Spark !!
  7. t+pazolite - ヨウカイMeltdown
    Org: 妖怪の山 ~ Mysterious Mountain
    Pol: Góra Youkai ~ Tajemnicza Góra
    Mountain of Faith - Motyw Ai Shameimaru
  8. t+pazolite - Nitrx
    Org: 芥川龍之介の河童 ~ Candid Friend
    Pol: "Kappa" Ryuunosuke Akutagawy ~ Szczera Przyjaciółka
    Mountain of Faith - Motyw Nitori Kawashiro
  9. t+pazolite - Night-Bird's Crying
    Org: もう歌しか聞こえない
    Pol: Głucha na Wszystko Prócz Pieśni
    Imperishable Night - Motyw Mystii Lorelei
  10. t+pazolite feat. リズナ - Ghostly Parapara Ship (Horror struck Edit)
    Org: 幽霊客船の時空を越えた旅
    Pol: Między-wymiarowa Wyprawa Upiornego Statku Pasażerskiego
    Undefined Fantastic Object - Motyw czwartego poziomu

    Org: Ghostly Parapara Ship (Hardcore Edit) // Sphere Caliber -スフィアキャリバー-
  11. t+pazolite - Dust, Mote.
    Org: ラストリモート
    Pol: Ostatni Etap
    Subterranean Animism - Motyw poziomu Extra
  12. t+pazolite - Disconnected.
    Org: ハルトマンの妖怪少女
    Pol: Dziewczyna Youkai Hartmanna
    Subterranean Animism - Motyw Koishi Komeiji

Fragmenty utworów zamieszczone są w celach promocyjnych (mp3, 128 kbps, 30 sec).

Opis:

KretonC.H.S to label prowadzony przez t+pazolite'a - jednego z moim zdaniem najlepszych j-core'wych muzyków. Przez cały czas odkąd jest na scenie, pokazywał, że można zrobić dobre piosenki miksując kilka stylów w jeden. Praktycznie cały Unconnected. taki jest. Breakcore, hardcore, ch*j-wie-co-core i nawet więcej... Nim przejdę do właściwej części recenzji... Słowo o ekipie tworzącej ten album... Jest do duet (nawet nie zupełnie) - t+pazolite i リズナ. Całą muzykę robił t+p, natomiast wokalem zajęła się リズナ. Jestem pod wrażeniem tego t+p robi z muzyka, zwłaszcza, że jest ode mnie tylko 2 lata starszy, co oznacza ze na scenie pojawił się mając... 15 lat? Awesome?

Dlaczego, jako materiał na recenzję wybrałem Unconnected.? Hm... Ostatnio zrobiło się tu metalowo za sprawą recenzji Foxa, więc uznałem, że dawka hardcore będzie miła (lub nie) odmianą. I tak oto do SCARLET EYES -スカーレットアイズ- od ALiCE'S EMOTiON dołącza Unconnected. od C.H.S. Zaczynamy!

Płytę otwiera tytułowy Unconnected. z wokalem リズナ. Dzwoneczki... Miałem wrażenie jakbym wchodził do dłuuuugiego korytarza i widział zbliżająca się postać, która zaczyna śpiewać, by potem z krzykiem obrzucać mnie pociskami w rytm breakcore. Breakcore wylewa się z tego utworu łącząc się z elementami freeform. Do tego リズナ śpiewa dość spokojnie imitując spokojność z jaką walczyła Satori. Jest to dość ciężkie otwarcie albumu dla osoby, która zaczyna swoją przygodę z muzyką hardcore. Niemniej jednak, jeden z najlepszych utworów na płycie, zakończony śmiechem dziewczynki stojącej nad pokonanym przeciwnikiem... Cudo.

Dogma Magma... Ten utwór zmienia całkowicie styl. Z breakcore przechodzimy w hardcore. Schodzimy w głąb ziemi by zobaczyć stojącą za mikserem Okuu... Zaraz, CO?! Tak to brzmi. Linia melodii została dość mocno zmodyfikowana. Zamiast synth - arp. Dobry pomysł. Trochę przynudza początek, i sam utwór raczej z wolna ujawnia swój oryginał. Nie do końca można być pewnym czego się słucha. Mimo wszystko, brzmi ok i jest dobrą odmianą po openigu.

Wyobraź sobie jak wlatujesz nad jezioro. Spokój, bezkresność nieba... A pod tobą woda. Zaraz, to recenzja płyty? O, kawałek się rozkręca... Hm... Melodia? Zmieniona i to sporo. I znów arp okazał się lepszym pomysłem niż zwykły synth. Druga część melodii to ładny synth pokazujący, że ZUN dobrze dobrał pianino, ale każdy inny instrument brzmi lepiej. Zmieniona melodia urozmaica i tak dobry oryginał, mimo wszystko brakuje mi w tym utworze tego co dodał ZUN - Gitary! t+pazolite nie zaszalał w tym utworze, utwardzając grunt pod następne utwory...

Czwarty utwór zaczyna się od breakbeatu by dość prędko przejść w imitację happy hardcore. Linia melodyjna została utrzymana właściwie bez zmian w stosunku do oryginału. Dodatkowo t+p pokazuje, że umie połączyć elementy breakbeatu z hardcore w spójną całość. Słuchając tego utworu po raz pierwszy byłem świecie przekonany, iż jest to aranżacja REDALiCE - pomyliłem się. Tytułem t+p robi sobie żarty z labelu ALiCE'S EMOTiON. Śmieszne? Możliwe - ważne że piosenka brzmi ładnie i na pewno, lepiej niż ZUNowy oryginał.

Już sam początek aranżacji „Zielonookiej Zazdrośnicy” sprawia wrażenie, że utwór będzie dynamiczny. Po krótkiej dynamice mamy lekkie zwolnienie i element spokoju - relaksujący PLUCK (plugin imitujący gitarę akustyczną) uspokaja nas przed ponownym rozpędzeniem się piosenki, które przypomina mi wkurzenie Parsee, że gra sobie gitarka. Zazdrość? Momentami utwór zdradza zapędy na breakbeat. Widać t+pazolite lubi ten styl. Arp zmienił nieco melodie, nie zmieniając linii melodyjnej... Ogółem utwór jest przeplatanką energicznego hardcore z elementami breakbeatu. Mocna pozycja na płycie. Nuff said?

Początek dziwi. Cały track jeszcze bardziej. Wokal? Nie, to nie リズナ. To 鈴木ななこ. Limited Spark. to remix Unlimited Spark! z płyty... Unlimited Spark !! Sam oryginał jest aranżacją tematu Marisy z Imperishable Night. Jest to dość spokojne podejście do tematu. Utwór nie bardzo zgrywa się płytą próbując nieudolnie naśladować hip hop, a zamiast tego otrzymujemy imitację trance? W każdym razie t+p pokazał, że wciąż można zremixować piosenkę, która remixowana była już kilkanaście razy. Geniusz.

Czuję się jakbym stał w elektrowni toteż innej fabryce. Jak na aranżację tematu Ai, jest to MOCNO nie Ai'owy kawałek. Śmierdzi odpadami fabrycznymi zamiast pachnąć Tengu. Melodia jest zmieniona, do tego wszystko rozkręca się, jak w dresiarskim techno - powoli i nudno. Jest to jedna ze słabszych pozycji na albumie, jednak nie najsłabsza. Mimo wszystko, nie urzekł mnie ten utwór.

Kolejnym utworem jest uwielbiany przez Lenina, freeformowy Nitrx znany już z Chaos Flare -カオスフレア- od ALiCE'S EMOTiON. Jest to porządna dawka kopa zapewnianego przez tzw. dirty kicks. Do tego dodajmy rozregulowany syntezator, dorzućmy piski rodem z makiny i mamy budyń. Jest to kawałek w stylu produkcji t+p znanych z HARDCORE TANO*C. Cudo.

Mam wrażenie, że wyszedłem na dwór w nocy i zerwał się wiatr. Ach, to tylko kolejny utwór... Kolejny atak freeformu połączonego z hardcore zwolnionego nieco, żeby nie wyszedł z tego speedcore. Geniusz t+p mnie oślepia. Do tego sample imitujące krzyki podkręcone efektami oraz zmieniona melodia i przeplatanki breakcorowe. Miszmasz pokazujący doskonale w jaki sposób t+p potrafi mieszać style... Jest to dobry kawałek... Jako rozgrzewka przed...

Podróżą nawiedzonym statkiem! No dalej. Krzyknij razem z Murasą! „Let's enjoy the para para night!” Tu mamy dawkę breakcore z domieszką hardcore podchodzącego pod speedcore oraz voiced melody (gdy melodia układana jest z wokalu, zazwyczaj krzyku)! Wokal リズナ został mocno zmodyfikowany i sam utwór jest MOCNO dynamiczny zwłaszcza w porównaniu z własnym oryginałem, który znajduje się na Sphere Caliber -スフィアキャリバー- od ALiCE'S EMOTION, a który jest aranżacją utworu czwartego poziomu z UFO. Naprawdę, obok Unconnected. jest to najmocniejsza pozycja z całej płyty.

Oto kolejna pozycja, zdradzająca speedcorowe zapędy. Oddaje w pełni atmosferę Extra Stage z SA dając nam porządnego kopa jakiego nie potrafił dać nam ZUNowski oryginał. Melodia sprawia wrażenie jakby przycinała i jest to doskonałe połączenie arpa z faktycznie uciętymi nutami czyli geniusz t+p. Dynamika wylewa się tego utworu dając nam wrażenie, że zaraz wpadniemy na Koishi...

I tak też jest jako, że ostatni, trwający prawie siedem i pół minuty utwór to aranżacja tematu to właśnie jej aranżacja. Jest to dark ambient, który można określić jako ch*j-wie-co-core. Moim osobistym zdaniem, najsłabsza pozycja z całej płyty. Moje odczucia to dosłownie crossover Touhou z klimatem Silent Hill. Gdzieś tam we tle, ledwo słyszalnie przygrywa pianino starając się imitować melodie, a całość zagłuszana jest przed odgłosy uderzającego o siebie metalu, szumy oraz śmiech. Mindfuck.

Ogółem podsumowując płytę, jest to obecnie najlepsza płyta od C.H.S. Od wydnia Ultra Cute!? minął rok, więc nie ma się co dziwić. Godzina spędzona na słuchaniu tej płyty na pewno nie będzie stracona, jednak nie polecałbym tej płyty tym, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w słuchaniu hardcore. Eksperymenty t+pazolite potrafią czasem odstraszyć. Płycie daję dziewięć z minusem. Gdyby nie ヨウカイMeltdown i Disconnected. płyta dostała by pełne 10...

Najlepsze utwory:

01 t+pazolite feat. リズナ - Unconnected.
10 t+pazolite feat. リズナ - Ghostly Parapara Ship (Horror struck Edit)
11 t+pazolite - Dust, Mote.

Na zakończenie:

Ogólna ocena: -9/10
Recenzował: Kreton