Demetori - 如臨深遠 ~雨縒煙柳~

Recenzja:

如臨深遠 ~雨縒煙柳~

Gatunek: Rock\Metal
Numer Katalogowy: [DECD-0003]

TrackLista:

  1. Demetori - 幻視の夜 ~ Ghostly Eyes
    Org: 幻視の夜 ~ Ghostly Eyes
    Pol: Iluzoryczna Noc ~ Upiorne Oczy
    Imperishable Night - Motyw pierwszego poziomu
  2. Demetori - 優雅に咲かせ、墨染の桜 ~ Border of Life
    Org: 幽雅に咲かせ、墨染の桜 ~ Border of Life
    Pol: Zakwitnij Szlachetnie, Sakura z Sumizome ~ Granica Życia
    Perfect Cherry Blossom - Motyw Yuyuko Saigyouji
  3. Demetori - 風の循環 ~ Wind Tour
    Org: 風の循環 ~ Wind Tour
    Pol: Cyrkulacja Wiatru ~ Powietrzna Podróż
    Shoot the Bullet - Motyw pierwszego zdjęcia
  4. Demetori - 無何有の郷 ~ Deep Mountain
    Org: 無何有の郷 ~ Deep Mountain
    Pol: Raj ~ Głęboka Góra
    Perfect Cherry Blossom - Motyw pierwszego poziomu
  5. Demetori - 東の国の眠らない夜
    Org: 東の国の眠れない夜
    Pol: Bezsenna Noc Państwa Wschodu
    Shoot the Bullet - Motyw trzeciego zdjęcia
  6. Demetori - メイドと血の懐中時計
    Org: メイドと血の懐中時計
    Pol: Pokojówka i Krwawy Kieszonkowy Zegarek
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw piątego poziomu
  7. Demetori - さくらさくら ~ Japanize Dream
    Org: さくらさくら ~ Japanize Dream...
    Pol: Sakura, Sakura ~ Zjaponizowany Sen
    Perfect Cherry Blossom - Motyw napisów końcowych
  8. Demetori - 紅楼 ~ Eastern Dream
    Org: 紅楼 ~ Eastern Dream...
    Pol: Karmazynowa Wieża ~ Wschodni Sen...
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw napisów końcowych

Fragmenty utworów zamieszczone są w celach promocyjnych (mp3, 128 kbps, 30 sec).

Opis:

Scooter FoxNa początek pozwólcie, że zamiast tytułu zamiennie będę używał zwrotu "drugi album Demetori", bo ani ja, ani zapewne większa część z was i tak nie rozpozna tytułowego ciągu znaczków wśród innych japońskich krzaków. (To są chińskie, tak btw ;), dop. Kreton). Demetori to duet mający kilka płyt z aranżacjami muzyki Touhou na koncie oraz bodajże jedną (nie do znalezienia zresztą) zawierającą przeróbki muzyki z gier na konsolę Famicom. W świat aranżacji Touhou weszli jeszcze w 2005 roku genialnym albumem 彼岸花葬 ~the view of spiral riverside~ stworzonym we współpracy z UI-70, który z pewnością doczeka się kiedyś swojej recenzji na tej stronie. Rok później Demetori wydawali już drugi wyłącznie swój krążek; pierwszym był Shout at The Devil opisywany dość dawno temu. Trzy miesiące odstępu między jednym a drugim albumem wystarczyło, by na 如臨深遠 ~雨縒煙柳~ nie było już tak nieinspirujących kawałków jak choćby オリエンタルダークフライト. Co zatem można na drugiej płycie Demetori znaleźć?

Album otwiera aranżacja Ghostly Eyes, czyli moim przynajmniej zdaniem zdecydowanie najlepszego motywu 1 planszy spośród całego windowsowego Touhou. Oryginał prezentował nocny spacer lasem wśród latających dookoła świetlików, Demetori natomiast... cóż, zrobili z tego bardzo przyjemne, energiczne otwarcie. Początek wydaje się pochodzić zupełnie z czego innego niż Imperishable Night, jednakże po minucie utwór wraca na znajome tory. Ten kawałek z miejsca pokazuje, że cała płyta za nic ma przekaz kompozycji ZUN-a, zmieniając je wedle swojego uznania w chwytliwe metalowe, a czasem i rockowe kawałki. Daleki jestem od twierdzenia, że to zła praktyka, jednakże zwolennikom wiernych oryginałom utworów masa własnych wstawek Demetori może przeszkadzać.

Drugi na liście Border of Life kontynuuje rockowe klimaty. Gdybym miał określić, co widzę, słuchając tego kawałka, powiedziałbym, że ktoś dał Yuyuko gitarę i polecił jej zagrać jej własny motyw dobrze się przy tym bawiąc. Utwór jest właśnie taki - beztroski i wesoły, bez pompy oryginału, ale zachowując w sporej części jego linię melodyczną. Jest w nim też kilka spokojniejszych, świetnie brzmiących fragmentów, znajdzie się również efektowna solówka - to bardzo przyjemna dla ucha aranżacja.

Wind Tour znalazł się już na Shout at The Devil, a tu występuje w niezmienionej formie. (Pozwolę sobie zauważyć, że NIE jest ten sam utwór, dop. Kreton) Otwarcie przyciąga uwagę, a kto pamięta marniutki poziom oryginału z Shoot the Bullet, będzie bardzo pozytywnie zaskoczony. Innymi słowy - najlepszy kawałek z solowego debiutu Demetori powraca w swojej pełnej krasie i warto go posłuchać.

Deep Mountain odwraca się na pięcie i z ostrzejszego grania pędzi do gitar akustycznych z małą domieszką klawiszy. To wesoły, lekki, czteroipółminutowy kawałek, moim zdaniem przebijający kompozycję ZUN-a, który powinien był się swego czasu nauczyć gry na gitarze - z pewnością nie wyszłoby mu na to złe.

Numer pięć na płycie schodzi o kilka tonów niżej, lecz, jak poprzednik, również obywa się bez elektryki w brzmieniu gitar. Oryginał z Shoot the Bullet został przez Demetori, na całe szczęście, mocno zmieniony, tworząc przyjemny, rockowy kawałek z podchodzącymi pod jazz wstawkami. Tu nawet irytujący u ZUN-a motyw przewodni brzmi całkiem nieźle. Oba utwory nie zostają może w pamięci na zawsze, ale stanowią wysokiej klasy dopełnienie i nie sprawiają wrażenia, że zostały wepchnięte na siłę w nieudanej próbie zróżnicowania brzmienia płyty, jak to ma miejsce u niejednego doujinowego muzyka.

Szósty kawałek na płycie to najlepsza aranżacja The Maid and the Pocket Watch of Blood z EoSD, jaką dane mi było słyszeć. Co ciekawe, przed umieszczeniem jej na 如臨深遠 ~雨縒煙柳~ ukazała się najpierw ponad pół roku wcześniej gościnnie na albumie UI-70 zatytułowanym 朧夢紅月 ~Vaguely Dreams of Scarlet Fullmoon~. Ten utwór ma w sobie to, czego zabrakło niezłemu przecież oryginałowi - tego dodatkowego kopa pokazującego, że przemierzamy korytarze Rezydencji Szkarłatnego Diabła, na których końcu czeka na nas osobista pokojówka wampirzycy, swoimi nożami zdolna w mig wyryć imię swojej pani na ciele twojej postaci. Szczerze polecam, to po Wind Tour kolejny bardzo mocny punkt tego albumu.

Tak jak Deep Mountain i Sleepless Night of the Eastern Country nie wydawały się nie na swoim miejscu, tak Japanize Dream dostępuje tego wątpliwego zaszczytu. Wśród lekkich i energicznych kompozycji wypełniających cały album ten cichy, powolny, niemal usypiający instrumentalny utwór bardzo się wyróżnia i choć sam w sobie jest niezły (ma bardzo kojące brzmienie), do całości pasuje dość marnie. Tym niemniej, gdyby umieścić go w jakiejś innej składance, wypadałby tam z pewnością porządnie.

Ostatnia na liście jest bardzo długa (prawie 11 minut!) aranżacja końcowego utworu z EoSD, czyli Eastern Dream, która stanowi cudowne zwieńczenie całego albumu. Mimo swojej długości nie nudzi nawet przez moment i pokazuje, do czego zdolny jest duet Demetori. Kawałek ten jest jak cała płyta - rockowy, czasem lekko chilloutowy, czasem wchodzący na wyższy bieg dzięki enerigcznym gitarom. Oczywiście jest to niemal w całości oryginalna kompozycja, w końcu utwór ZUN-a bardzo ograniczał swoim niewielkim zróżnicowaniem melodii. To coś w rodzaju manifestacji podejścia Demetori do muzyki z Touhou - jedynie luźnego powiązania z oryginałem i wypełniania reszty własnymi wstawkami. Jeśli ktoś chce wiedzieć, dlaczego ten duet gitarzysty i perkusisty wśród fanów uważany jest za jeden z najlepszych zespołów zajmujących się metalowymi aranżacjami Touhou, to ma tu doskonały przykład, choć jest to tylko jeden z możliwych wariantów, bowiem każda płyta Demetori prezentuje nieco inny styl, a reprezentacyjne utwory na każdej z nich różnią się od siebie dość mocno.

如臨深遠 ~雨縒煙柳~ to odejście od alternatywy i progresywnego rocka/metalu z 彼岸花葬 ~the view of spiral riverside~ i nieco mniej wyrafinowanego entuzjazmu z Shout at The Devil (mógłbym poświęcić oddzielny akapit na to, jak potraktowane zostały tam motywy muzyczne Marisy). Album ten różni się też od swoich następców - zdradzającego power metalowe zapędy Il Mondo dove e finito il Tempo, miszmaszu, jakim jest 闡提宗祀 ~ Offering to The Sukhavati oraz ostrego, pełnego ciężkich, przesterowanych gitar 曼衍珠汝華 ~ Nada Upasana Pundarika. Drugi album Demetori stoi bez większego trudu na nogach własnego stylu i nie musi czerpać reputacji z innych krążków tego zespołu. Za to daję mu całkowicie subiektywną ósemkę z minusem. To dobra, a nawet bardzo płyta, której zdecydowanie warto posłuchać.

Najlepsze utwory:

03 Demetori - 風の循環 ~ Wind Tour
06 Demetori - メイドと血の懐中時計
08 Demetori - 紅楼 ~ Eastern Dream

Na zakończenie:

Ogólna ocena: -8/10
Recenzował: Scooter Fox

7574