Demetori - Il Mondo dove e finito il Tempo

Recenzja:


Gatunek: Rock\Metal
Numer Katalogowy: [DECD-0004]

Scooter Fox Przyznaję, że bardzo, ale to bardzo niechętnie przystępuję do recenzji tego albumu, mam bowiem przy nim wielki problem. Demetori to mój faworyt, jeśli chodzi o aranżacje muzyki z Touhou, to chyba pisałem już w jakimś poprzednim tekście. Z drugiej strony, oprócz hardcore'owych gardłowań i walenia w perkusję na czas, z podgatunków metalu nie przepadam za power metalem, a tego na Il mondo dove e finito il Tempo jest niestety najwięcej, patrząc przez pryzmat pozostałych płyt Demetori.

TrackLista:

  1. Demetori - Eastern Dream ~ The Introduction
    Org: 紅楼 ~ Eastern Dream...
    Pol: Karmazynowa Wieża ~ Wschodni Sen...
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw napisów końcowych
  2. Demetori - 神さびた古戦場 ~ Suwa Foughten Field
    Org: 神さびた古戦場 ~ Suwa Foughten Field
    Pol: Czcigodne, Starożytne Pole Bitwy ~ Pobojowisko w Prowincji Suwa
    Mountain of Faith - Motyw Kanako Yasaki
  3. Demetori - 御柱の墓場 ~ Grave of the Shadow
    Org: 御柱の墓場 ~ Grave of Being
    Pol: Cmentarz Onbashiry ~ Grób Bytu
    Mountain of Faith - Motyw ostatniego poziomu
  4. Demetori - 月時計 ~ ルナ・ダイアル
    Org: 月時計 ~ ルナ・ダイアル
    Pol: Księżycowy Zegar ~ Lunarny Cyferblat
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw Sakui Izayoi
  5. Demetori - 上海紅茶館 ~ Chinese Tea
    Org: 上海紅茶館 ~ Chinese Tea
    Pol: Szanghajska Herbaciarnia ~ Chińska Herbata
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw trzeciego poziomu
  6. Demetori - おてんば恋娘 ~ killer Tune
    Org: おてんば恋娘
    Pol: Kochana Chłopczyca
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw Cirno
  7. Demetori - 信仰は儚き人間の為に ~ Jehovah's YaHVeH
    Org: 信仰は儚き人間の為に
    Pol: Wiara Jest Dla Ulotnych Ludzi
    Mountain of Faith - Motyw Sanae Kochii
  8. Demetori - 東方妖々夢 ~ Ancient Temple
    Org: 東方妖々夢 ~ Ancient Temple
    Pol: Mistyczny Wschodni Sen ~ Pradawna Świątynia
    Perfect Cherry Blossom - Motyw piątego poziomu
  9. Demetori - 妖々跋扈 ~ Who done it!
    Org: 妖々跋扈 ~ Who done it?
    Pol: Zauraczająca Dominacja ~ Kto To Zrobił!
    Perfect Cherry Blossom - Motyw poziomu Phantasm
  10. Demetori - ネクロファンタジア ~ Remix
    Org: ネクロファンタジア
    Pol: Nekrofantazja
    Perfect Cherry Blossom - Motyw Yukari Yakumo

Fragmenty utworów zamieszczone są w celach promocyjnych (mp3, 128 kbps, 30 sec).

Opis:

Album otwiera dwuminutowe, dobre intro. Kto jednak po delikatnym fortepianie spodziewa się równie spokojnej kontynuacji, natychmiast po przeskoczeniu na drugi kawałek zostanie zaskoczony mocnymi gitarami i szybkim tempem narzucanym przez perkusję. Oto motyw Kanako, w typowym dla Demetori stylu pierwowzór przypominający tylko fragmentami. Mniej typowa jest natomiast powermetalowa aranżacja tychże fragmentów - utwór wraca nieco do heavy i thrash metalu tylko we wstawkach ze strony muzyków. Wstawić tego kawałka do Mountain of Faith by się nie dało, gdyż traci sporo ze swojego klimatu na rzecz szybkiego rytmu i solówek, jest natomiast wystarczająco kreatywny, by ocenić go jako dobry.

Odwracając kolejność znaną z gry, po motywie Kanako mamy motyw jej planszy, utrzymany zresztą w podobnej konwencji, choć bardziej uciekającej w stronę oryginalnych kompozycji. Nie brakuje i tu imponujących solówek i choćby dla nich warto posłuchać tego utworu. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, zresztą nie po raz pierwszy w przypadku muzyki Demetori, że za każdym powrotem do melodii znanej z pierwowzoru, poziom nieco opada, zupełnie jakby jedna część nie do końca pasowała do drugiej, a połączone zostały z przymusu.

Na czwartym utworze rozstajemy się z Mountain of Faith, ale nie z power metalem. Typowe dla tego podgatunku fragmenty ponownie przeplatają się z kompozycją pasującą samym brzmieniem bardziej do motywu piątej planszy aniżeli do Sakui. Co ciekawe, łączy się to świetnie i o ile nie mogłem tego powiedzieć w przypadku poprzednich dwóch kawałków, o tyle tu śmiało mogę stwierdzić - klimat znany z gry został zachowany, a sam chętnie podmieniłbym ZUNowski oryginał tym utworem, by móc słyszeć go w EoSD podczas pamiętnej walki z pokojówką Szkarłatnego Diabła.

Środek płyty stanowi zaskakujący przerywnik, spuszczający z tonu i odpuszczający na dziewięć minut machanie grzywą na rzecz spokojniejszych klimatów. Chinese Tea to aranżacja w stylu, który u Demetori lubię - rockowo/metalowa kompozycja, rockową część utrzymująca spokojniejszymi (przynajmniej w skali tej płyty) partiami gitarowymi, a metalową manifestując szalonymi solówkami wplecionymi tu i ówdzie. To świetne sześć minut muzyki i jeden z najjaśniejszych punktów albumu. Nie powiem jednak, że najbardziej wybija się ponad resztę, bo szósty na liście killer Tune jest niczym uderzenie młotkiem w głowę... choć to z pewnością nieodpowiednie określenie, bo zupełnie wbrew tytułowi (i po części wbrew postaci Cirno) są to najpierw ciche, a potem jazzowo-chilloutowe brzmienia, których można słuchać, relaksując się w wielkim, wygodnym fotelu. Jak bardzo nie pasuje to do całokształtu płyty, można dostrzec tylko jej słuchając. Kawałek urywa się zresztą dość nagle, a po półminutowym mylącym wstępie wracamy do szalonego tempa power metalu za sprawą aranżacji motywu Sanae.

Jest jeszcze szybciej i mocniej niż na początku płyty, a słowo "Dragonforce" aż samo ciśnie się na usta. Perkusja pracuje na wysokich obrotach właściwie cały czas. Opinie co do tego utworu mogą być podzielone - kto lubi power metal, pokocha tę aranżację, kto go nie lubi, jak ja, natychmiast przejdzie dalej, gdzie czeka z kolei mój ulubiony kawałek z całej płyty, czyli Ancient Temple. Już wejście zdradza inny styl niż ten obecny na ponad połowie albumu, a rozwinięcie tylko to potwierdza. Ta kompozycja to trochę jak wsadzenie Yuyuko od razu do piątej planszy PCB, może jako midbossa, a może po prostu jako postać latającą dookoła i pozdrawiającą przybyszów już na długich schodach prowadzących do Hakugyokurou. Skojarzenie takie nie jest bezpodstawne, bo ta interpretacja Ancient Temple przywodzi mi na myśl Border of Life z drugiej płyty Demetori, głównie pod względem klimatu, lecz po części również wykonania. Końcówka jest jednak mocniejsza... czyżby zapowiedź Youmu?

Gdzie tam, oto kolejny młotek w głowę, czyli następna cichutka aranżacja, tym razem zupełnie w oryginale niecichutkiego Who done it?, motywu poziomu Phantasm z PCB. Można taką muzykę nazwać myśleniem poza stereotypami, bo kto widział, ten wie, jak intensywna jest to plansza w grze. Ten kawałek to właściwie trochę dłuższy wstęp, gdyż po niespełna 75 sekundach ustępuje miejsca na wskroś powermetalowemu remake'owi Necrofantasii. Co ciekawe, gdy wychodziła Il Mondo dove e finito il Tempo, nie był to nowy utwór, znalazł się już bowiem równo rok wcześniej, w grudniu 2006 roku, na składance 東方幻奏祀典2 "Canon" wydanej pod szyldem Liverne. Ten kawałek jest zresztą chyba najbardziej znanym utworem z tej składanki i swego czasu cieszył się sporą popularnością, przynajmniej w zachodnim fandomie. Ostatnio zostałem poprawiony przez Kretona, więc tym razem nie oświadczę, że wersja ze składanki i wersja z płyty Demetori są identyczne, ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że brzmią do złudzenia podobnie. Co do samego utworu - jak pisałem, jest to czysty power metal, z ostrym tempem, szybką perkusją, gitarowymi popisami i brzmieniem kojarzącym się z mieczami i smokami. Ot, normalka.

Zdradziłem się już, że z racji ucieczki w power metal ten album nie przypadł mi do gustu, aż tak jak inne (wyłączając może Shout at The Devil, tam było różnie). Il Mondo dove e finito il Tempo jest jednak zagrany dobrze i/lub z głową, co muszę przyznać nawet wobec swoich uprzedzeń. Nietrudno jest znaleźć takich, którzy wskażą właśnie tę płytę jako najlepszą w dorobku Demetori i zrobią to nie bez powodu. Nie brakuje tu zróżnicowania, nie jest to przecież album uparcie powermetalowy, co wychodzi mu na dobre. Jego brzmienie przeniesie się częściowo na następną kompilację Demetori, ale o tym być może następnym razem.

Przy okazji nie podejmuję się określić, czy tytuł jest w języku włoskim, czy może tylko włoskawym, co zdają się sugerować online'owe translatory. Wszelkie informacje na temat tłumaczenia frazy "il mondo dove e finito il tempo" będą mile widziane.

Najlepsze utwory:

Demetori - 月時計 ~ ルナ・ダイアル
Demetori - 上海紅茶館 ~ Chinese Tea
Demetori - 東方妖々夢 ~ Ancient Temple

Na zakończenie:

Ogólna ocena: 7/10
Recenzował: Scooter Fox