ALiCE'S EMOTiON & Cis-Trance - FANATIC HARDCORE RED AND BLACK LABEL

Recenzja:

FANATIC HARDCORE RED LABELFANATIC HARDCORE BLACK LABEL

Gatunek: Happy Hardcore, Makina, Hardcore
Numer Katalogowy: [AECT-001] & [AECT-002]

LeninStało się, co miało stać od bardzo dawna. Jest to pierwszy tekst jaki miałem oddać po wcieleniu do wesołej gromadki Touhou.pl, praktycznie "na wejście". No ale studia, sesja, imprezy po sesji, wakacje, dentysta, świniobicia, wykopki, kiszenie ogórków etc, etc. Oddaję go więc w nocy z 21 na 22 września Anno Domini 2010.

Słowem wstępu. Opiszę tu projekt składający się z dwóch albumów, od którego tak naprawdę zacząłem się interesować Touhou. Mam więc do niego szczególny sentyment, nie spodziewaj się więc, drogi czytelniku, bezstronności tudzież obiektywizmu.

FANATIC HARDCORE RED AND BLACK LABEL

Albumy te, nie pierwszej są już młodości- zostały wydane 25go Maja 2008 roku na targach Reitaisai 5. Jest to wspólny projekt kół doujinowych (doujin circles): Należacego do REDALiCE'a ALiCE'S EMOTiON oraz Cis-Trance, którego założycielem jest DJ-Technetium. Gościnnie występują także: Masayoshi Minoshima (Alstroemeria Records), Betwixt & Between (TOTAL DISCOMMUNICATION), Tsukasa (Sound Online), ARM (IOSYS), oraz 源屋 (MINAMOTRANCE). Na tak zwanym majku zaś usłyszymy anielskie dźwięki wymykające się przez jakże powabne usta 佳織みちる oraz 野宮あゆみ. A teraz, po tak zwanych formalnościach przejdźmy do tego co tygrysy lubią najbardziej, czyli tracklisty:

CD 01 - FANATIC HARDCORE RED LABEL

  1. REDALiCE feat. 佳織みちる - Feel of Feelings
    Org: フォールオブフォール ~ 秋めく滝
    Pol: Koniec Jesieni ~ Jesienny Wodospad
    Mountain of Faith - Motyw czwartego poziomu
  2. DJ-Technetium - AISIA
    Org: プレインエイジア
    Pol: Zwykła Azja
    Imperishable Night - Motyw Keine Kamishirasawy
  3. REDALiCE feat. 野宮あゆみ - Crazy Full Moon
    Org: 竹取飛翔 ~ Lunatic Princess
    Pol: Lot Zbieracza Bambusu ~ Księżycowa Księżniczka
    Imperishable Night - Motyw Kagui Houraisan
  4. Masayoshi Minoshima - Moonlives
    Org: 千年幻想郷 ~ History of the Moon
    Pol: Millenium Gensokyo ~ Historia Księżyca
    Imperishable Night - Motyw Eirin Yagokoro
  5. REDALiCE - Dolls War
    Org: 幽霊楽団 ~ Phantom Ensemble
    Pol: Upiorna Kapela ~ Zespół Zjaw
    Perfect Cherry Blossom - Motyw Sióstr Prismriver
  6. DJ-Technetium - BLACK in BLACK
    Org: 彼岸帰航 ~ Riverside View
    Pol: Powrót z Higan ~ Nadrzeczny Widok
    Phantasmagoria of Flower View - Motyw Komachi Onozuki
  7. Betwixt & Between - dust to dust
    Org: 御柱の墓場 ~ Grave of Being
    Pol: Cmentarz Onbashiry ~ Grób Bytu
    Mountain of Faith - Motyw ostatniego poziomu
  8. REDALiCE - Ancient Energy
    Org: 東方妖々夢 ~ Ancient Temple
    Pol: Mistyczny Wschodni Sen ~ Pradawna Świątynia
    Perfect Cherry Blossom - Motyw piątego poziomu
  9. Tsukasa - Drake
    Org: U.N.オーエンは彼女なのか?
    Pol: U.N. Owen to Ona?
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw Flandre Scarlet
  10. REDALiCE - Welcome to Drakcore
    Org: 六十年目の東方裁判 ~ Fate of Sixty Years
    Pol: Wschodni Wyrok w 60 Roku ~ Los Sześćdziesięciu Lat
    Phantasmagoria of Flower View - Motyw Shikieiki Yamaxanadu
  11. DJ-Technetium feat. 野宮あゆみ - Just The Death of Us (REDALiCE Remix)
    Org: 六十年目の東方裁判 ~ Fate of Sixty Years
    Pol: Wschodni Wyrok w 60 Roku ~ Los Sześćdziesięciu Lat
    Phantasmagoria of Flower View - Motyw Shikieiki Yamaxanadu

CD 02 - FANATIC HARDCORE BLACK LABEL

  1. DJ-Technetium feat. 野宮あゆみ - Just The Death of Us
    Org: 六十年目の東方裁判 ~ Fate of Sixty Years
    Pol: Wschodni Wyrok w 60 Roku ~ Los Sześćdziesięciu Lat
    Phantasmagoria of Flower View - Motyw Shikieiki Yamaxanadu
  2. 源屋 - Flower Stream -Trancecore mix-
    Org: 天空の花の都
    Pol: Stolica Kwiatów w Niebie
    Perfect Cherry Blossom - Motyw czwartego poziomu
  3. REDALiCE - Power Stream
    Org: 神々が恋した幻想郷
    Pol: Gensokyo Uwielbione Przez Bogów
    Mountain of Faith - Motyw treciego poziomu
  4. DJ-Technetium - Relax
    Org: 運命のダークサイド
    Pol: Mroczna Strona Przeznaczenia
    Mountain of Faith - Motyw Hiny Hagiyamy
  5. ARM - Foughten Field
    Org: 神さびた古戦場 ~ Suwa Foughten Field
    Pol: Czcigodne, Starożytne Pole Bitwy ~ Pobojowisko w Prowincji Suwa
    Mountain of Faith - Motyw Kanako Yasaki
  6. DJ-Technetium - maid in Japan
    Org: 月時計 ~ ルナ・ダイアル
    Pol: Księżycowy Zegar ~ Lunarny Cyferblat
    Embodiment of Scarlet Devil - Motyw Sakui Izayoi
  7. REDALiCE - TEI TEC
    Org: お宇佐さまの素い幡
    Pol: Biała Flaga Świątyni Usa
    Phantasmagoria of Flower View - Motyw Tewi Inaby
  8. Betwixt & Between - wide awake
    Org: さくらさくら ~ Japanize Dream...
    Pol: Sakura, Sakura ~ Zjaponizowany Sen
    Perfect Cherry Blossom - Motyw napisów końcowych
  9. DJ-Technetium - God Save The Wind
    Org: ネイティブフェイス
    Pol: Miejscowa Wiara
    Mountain of Faith - Motyw Suwako Morii
  10. DJ-Technetium - Shot The KICHIGAI
    Org: 狂気の瞳 ~ Invisible Full Moon
    Pol: Szalone Oczy ~ Niewidzialna Pełnia Księżyca
    Imperishable Night - Motyw Reisen Udongein Inaby
  11. REDALiCE feat. 佳織みちる - Feel of Feelings (DJ-Technetium Remix)
    Org: フォールオブフォール ~ 秋めく滝
    Pol: Koniec Jesieni ~ Jesienny Wodospad
    Mountain of Faith - Motyw czwartego poziomu

Fragmenty utworów zamieszczone są w celach promocyjnych (mp3, 128 kbps, 30 sec).

Opis:

Dobra, muszę pryznać, że powyższa była najbardziej upierdliwa. Przejdźmy do opisywania płyty. Na początku zaznaczam, że na pierwsze i ostatnie tracki poświęce, ostatni, odrębny akapit. A i btw: mimo że jestem fanem japońskiej muzyki elektronicznej, zwłaszcza tej cięższej/szybszej, nie mam takiej wiedzy jak Kreton nt. jej tworzenia, co spowoduje brak profesjonalnych określeń gatunków muzycznych i ogólnie terminologii.

Zaczynamy więc od drugiego tracku RED LABEL, ktorym jest AISIA od Technetiuma. Jak ktoś muzykę tego człeka kojarzy, wie więc, że bardzo lubi: Touhou i Makinę. Tu mamy klasyczny więc miks spokojnego trzeba przyznać tematu naszej ukochanej rogatej hakutaku oraz skocznej szybkiej Makiny. Trzeba jednak przyznać, że założyciel Cis-Trance mimo to zachowuje klimat orginału, zmieniając miejscami tempo na wolniejsze, a nawet (syntezowane?) klawisze. Słowem: dobry szybki track, choć twierdzę, że Technetium nie pokazał swoich możliwości w pełni. Następnym trackiem, zaskakującym nas ciekawym "realnym" intrem wraz z engrishowym podszeptem, jest Crazy Full Moon, czyli duet REDALiCE - 野宮あゆみ. Bardzo mi ten kawałek osobiście kojarzy się z połączeniem happy hardcore i eurobeat (sic). I o ile tego drugiego gatunku nie lubie, w tej piosence pasuje. Ładnie nawet tu pasuje moje ukochane "KUREJZI FURU MUUN" w refrenie. Jedna z lepszych wokalnych aranżacji tematu Hourai NEETa. No ale jedziemy, bo następny kawałek uważam osobiście za jeden z najlepszych Touhou kawałków ever. Jest to Moonlives Minoshimy. Za cholere nie potrafie tego kawałka zaklasyfikować (osobiście nazywam to hard trance), nie mniej ma cudowne połączenie swoistej "głebi", fragmentów szybkich o raz powolnych, "tła" i "przodu". Cholera ten kawałek ma 10/10. Dolls war. Temat Alicji z PCB był przerabiany na miliardy sposobów i stylów. Tu w wykonaniu REDALiCE'a mamy połączenie bardzo szybkiej elekroniki, "natłoku sampli" oraz połamanych dźwięków z właściwym zasadzie tematym lecącym powoli w tle. Szczerze mówiąc mnie jakoś nie zachwyca. Następny znowu Technetium i BLACK in BLACK (które notabene zawsze myli mi się z back in black od ac/dc). Tutaj znajduje w moich oczach potwierdzenie, że NIE podobne do wszystkich innych kawałków jego piosenki można policzyć na palcach dwóch rąk (trochę jak w Rolling Contact hehehe). Cóż można powiedzieć: makina. Dajemy dalej. Zaznaczę w tym miejscu, że diablo lubię B&B, ciekawie łączy style i gatunki, tworząc od hardcore po schranz i industrial, korzystając przy tym z fajnych, orginalnych połączeń sampli i instrumentów. Takie jest dust to dust. Temat ostatniego stage MoFa, który już w orginale brzmi zajebiście. B&B wsapaniale połączył tu coś, co bym nazwał połączenie freeformu z klasycznym jcore plus syntezatory klawiszowe i gitarka elektryczna (lub coś co brzmi jak ona). Kolejny świetny kawałek z tej płyty. Ancient Energy REDALiCE'a, który na początku czemu nie wiem czemu kojarzył mi się z UN Owen, a nie ze stage 5 PCB. Klasyczny hardcore jak dla mnie, i za takiego REDALiCE Wałesę SB przez płot przezucało. Polecam. Następna piosenka to podejście do UN Owen przez założyciela Sound Online. Tsukasa kojarzył mi się raczej z melodyjnym trance. Ta piosenka pokazała mi, jak się myliłem. Porządny kawałek mocnego, cięzkiego brzmienia z naprawdę świetną "częścią główną" i świetnym zakończem. Przedostatni kawałek z RED LABEL, a ostatni który na razie opiszę, to Welcome to Drakcore od twórcy ALiCE'S EMOTiON. Już sama nazwa wskazuje że możemy się spodziewać niezłej wixy. I tak jest, znowu REDALiCE pokazuję formę z wczesnych płyt AE, kiedy jeszcze o Touhou wiedzieli tylko ZUN, ant i fang.

Uff, rozpisałem się jak na starej maturze. Odstawiam teraz krążek czerwony i wkładam czarny (masz babo placek, ale to debilnie zabrzmiało). I jechana, pierwszy track należy do 源屋. I znowu Lenin cannot into genres. Brzmi dla mnie jak przepleciony hardtrance i trance, ale za cholere nie wiem, Kreton powinien dać duuuuuuże postscriptum pod niniejszym artykułem. (Się wpierdziele w tekst: dałeś ciała Lenin. Pisze jak byk - Trancecore. Tak, to jest typ.) Po Flower stream, Power stream (sie kurde dogadali) od REDALiCE'a. Jak na moje, jeden ze słabszych kawałków na obu płytach. Wydaje się jakby niedokończony jakiś taki, bez polotu. Dlatego z bólem serca przechodze do następnego kawałka i na wejściu dostaję "z buta" ARMem. Muszę przyznać, że o ile do wokali to różnie, ale do instrumentali ma już swój charakterystyczny styl. Mamy tu ni to hardstyle lub hardcore. Co ciekawe, mimo, że początek nie zachęca, to jeszcze przed połową zaczyna się rozkręcać z szybkością rolki papieru na wieczorze panieńskim. Daje to efekt jakbyś baunsił na parkiecie z Hiną za konsoletą. Feels good. Następnie: w poprzedniam akapicie mówiłem, że prawie wszystkie kawałki Technetiuma brzmią podobnie. Foughten Field to wyjątek od reguły. Kojarzy mi się z typowym dobrym jcore nie uderzającym w wysokie tony. Nie wiem czemu, ale jakbyś z Kanako walczył nie wśród słupów Onbashira tylko w nocy pomiedzy ciemnymi wieżowcami, a Kanako siedziałaby w Gundamie, to ten kawałek byłby idealny. Kolejny kawałek tegoż muzyka to jego wersja tematu naszej perfekcyjnej płaskiej pokojówki z czasów jak hasaliśmy u niej po chacie. Osobiście, twierdzę iż jako kawałek w stylu makina jest to dobry kawałek. Więcej: pasuje do walki z Sakuyą. Ale w PoFV. Nie oddaje zupełnie klimatu walki u niej na miejscówce. Czyli uczucia takie jakieś mieszane mam. Następnie mamy perełkę w postaci TEI TEC od pana Czerwonego. Świetny, unikalny styl kawałka wykorzystujący wysokie sample, sample brzmiące puszczane jakby "od tylca", oraz jakiś cholera wie pseudochórek. W połączeniu mamy kawałek niesamowicie energetyczny, ale jednocześnie niepokojący oraz jakby tak smutny trochę. Świetnie klimat kowałka oddaje flashowa PV z jednej z Mesopot. Z utworem numer 8 mam pewien kłopot. Bo diablo mi sie podoba, super szybkościowo i klimatycznie. Jak dla mnie podchodzący pod jcore, ale ostrożnie bym stwierdzał. Ale najgorsze jest to, że za cholere nie pamiętam orginału i nie mogę porównać. Dlaczego? Otóż:
1) jest to motyw nie tyle ze staff roll tyle z samego obrazkowego zakończenia PCB, gdzie człowiek rzadko zwraca uwagę na muzykę
2) PCB wszystkimi opcjami na normalu przeszedłem daawno temu, na hardzie jeszcze nie podołałem
3) Nie chce mi się szukać OST/Tubki/Przechodzić znowu gdy to piszę.
Sam fakt, że piszę to już dobrze. No ale westchnąłwszy, jedźmy dalej. God Save The Wind to kolejny utwór Technetiuma który jest (nie)Inny Niż Wszystkie. Przez co szczerze mówiąc, zwykle skipuję go jak słucham, co też poczynie w tym momencie. Ale na koniec dla osłody mamy cudne Shot The KICHIGAI od pana reviewer-is-a-faggot-Technetiuma. Kawałek kontynuuje chlubną tradycję: jako że aranżacja tematu muzycznego Udonge powinna być mózgotrzepem. Hardcore/speedcore/freeform jak kto lubi i woli. Świetnym pomysłem jest naprawdę puścić to przy walce z Reisen. Wrażenia gwarantowane. Mocny, szybki, dynamiczny kawałek.

No i tym sposobem doszliśmy do kawałków na jakie chcę zwrócić poszczególną uwagę:
Just The Death of Us
Feel of Feelings
Ich oba remiksy. To bezapelacyjnie najlepsze elektroniczne aranżacje z wokalem. Piosenką zaś, którą ktoś mi kiedyś na IRC podesłał (nie wiedziałem w ogóle o Touhou), było właśnie Just The Death of Us. Oczarowała mnie dynamika, zmienny rytm i tempo, że nie potrafi się znudzić. A jak wszedł wokal to umarłem, wzniosłem się na poziom trandescendalnej rozkoszy zmysłowej skąd poprosiłem kolesia o cos podobnego. Dał mi Feel of Feelings. Zarówno szybkość, melodyjność i energia, ale także wybijająca się z refrenu melancholia czy też smutek, sprawiły, że poczułem się niczym Allah jak się skapnął, że u nich w raju jest po 100 dziewic na łebka. Nawet jak ktoś nie chce słuchać całego albumu, to gorąco polecam te 4 utwory, które sprawiły, iż FANATIC HARDCORE RED LABEL oraz FANATIC HARDCORE BLACK LABEL rozparły się ex aequo na tronie pierwszego miejsca na osobistej liście najlepszych albumów z muzyką doujinową. Fin.

Najlepsze utwory:

Na zakończenie:

Ogólna ocena: 9.5/10
Recenzował: Lenin